Na rzecz eksploatacji złóż morskich

Z dr. inż. hab. Tomaszem Abramowskim, dyrektorem generalnym Interoceanmetal, rozmawia Janina Piotrowska

Coraz dokładniej rozpoznawane są m. in. przez IOM zasoby oceanów. Mają stanowić alternatywę dla wyczerpujących się możliwości wydobywczych ze złóż lądowych. Jakie jest zainteresowanie górnictwem podmorskim na świecie?

– Realną perspektywą uzupełnienia bazy surowcowej są zasoby mineralne zalegające na dnie oceanicznym. Oceany i morza zajmujące ponad 70 proc. powierzchni naszej planety, są skarbnicą wielu cennych surowców i minerałów. Jednakże oceaniczne badania geologiczne są kosztowne i mogą być realizowane przez silne ekonomicznie państwa lub firmy kooperujące w zagospodarowaniu udokumentowanych złóż. Badania surowcowe oceanów realizowane są przez szereg państw świata (m.in. Rosję, USA, Francję, Japonię, Niemcy, Koreę Płd., Chiny, Wielką Brytanię, Polskę w ramach IOM) pod nadzorem International Seabed Authority. Badania uzasadniają twierdzenie o celowości wydobycia przemysłowego, stąd też na świecie wzrasta zainteresowanie górnictwem morskim. Do 2009 r. zarejestrowanych było osiem kontraktorów, obecnie kontraktów zawartych na badania różnych rodzajów złóż jest 13, kolejne cztery plany pracy zostały zatwierdzone przez Radę ISA oraz zostało też złożonych pięć wniosków, które będą rozpatrywane przez Radę, tak więc liczba kontraktów wkrótce przekroczy 20. Interoceanmetal w ramach swojej działalności koordynuje prace przygotowawcze do wydobycia konkrecji polimetalicznych na swojej działce w obszarze Pacyfiku.

Czy można mówić już o bliskich terminach eksploatacji złóż podwodnych?

– W różnych krajach podejmowane są próby wydobycia cennych surowców spoczywających na dnie oceanów. Pierwsza licencja na wydobycie głębokowodnych złóż siarczków polimetalicznych wydana została przez rząd Papui-Nowej Gwinei dla firmy Nautilus Minerals, która buduje już system wydobywczy. W ocenie możliwości zagospodarowania zasobów mineralnych oceanu należy brać pod uwagę stan zaawansowania prac w wielu obszarach. Ważne są aspekty geologiczne, prawne, techniczne, technologiczne, środowiskowe i ekonomiczne. W ramach prac przygotowawczych do działalności przemysłowej zorganizowaliśmy 20 rejsów badawczych, dzięki którym wydzielono obszar perspektywiczny o powierzchni 75 tys. km kw., a po kolejnych badaniach wybraliśmy obszar ograniczony do 6 tys. km kw., który roboczo nazywamy blokiem górniczym pierwszej generacji. Opracowana została technologia metalurgiczna. Posiadamy studium wykonalności techniczno-ekonomicznej. Planowany jest eksperyment metalurgiczny w skali półprzemysłowej. Eksploatacja oceanicznych zasobów mineralnych stwarza pewne problemy nie tylko techniczne, ale i prawne. W lipcu br. podczas 19. sesji ISA będzie dyskutowany plan zasad wydawania koncesji wydobywczych. Przyjęcie tych regulacji w przyszłości umożliwi inwestorom opracowanie szczegółowego ekonomicznego projektu przedsięwzięcia.

Czy dążenia IOM do rozwoju nowej dziedziny gospodarki morskiej znajdują wsparcie krajowych ośrodków naukowych?

– Jak już wspominałem, przygotowanie eksploatacji złóż morskich wymaga badań w wielu obszarach. Wykonane i wykonywane opracowania geologiczne, prawne, techniczne, technologiczne, środowiskowe i ekonomiczne są efektem współpracy z instytucjami naukowymi wszystkich sześciu państw organizacji. W Polsce współdziałamy m.in. z takimi uczelniami, jak: AGH w Krakowie, US i ZUT w Szczecinie, Akademią Morską w Szczecinie, a także z Państwowym Instytutem Geologicznym.

Górnictwo podwodne wymaga specjalistycznej kadry. Czy taka jest przygotowywana w Polsce?

– Kadry dla gospodarki morskiej kształci kilka uczelni w kraju na różnych wydziałach i w różnych specjalnościach. Istnieje współpraca między Akademią Morską w Szczecinie i AGH w Krakowie w ramach uruchamiania kierunku górnictwo morskie, obejmującego eksploatację złóż nie tylko metalicznych, ale również energetycznych. Poziom wykształcenia polskich projektantów, konstruktorów, budowniczych, którzy kończą oceanotechnikę, jest wysoko oceniany na całym świecie, a dziedzina ta szybko się rozwija. Toteż z zaniepokojeniem obserwuję pogłębiający się spadek naboru na te specjalności. Nie promuje się takich rozwijających się kierunków służących gospodarczemu wykorzystaniu zasobów mórz i oceanów, które dają możliwość zatrudnienia w biurach projektowych, przemyśle oraz centrach badawczo-rozwojowych zajmujących się technologiami eksploatacji zasobów energetycznych mórz i oceanów, w tym na dużych głębokościach. To jeden z nowych, szybko rozwijających się trendów innowacyjnych w gospodarce światowej, a na tegoroczną konferencję organizowaną wspólnie z Amerykańskim International Society of Offshore and Polar Engineers, która we wrześniu br. odbędzie się w Szczecinie, zgłoszono już ponad 80 referatów autorów z całego świata.

Dziękuję za rozmowę.